a
HomeCiekaweProksy Kolor – Telefon pomoże daltonistom

Proksy Kolor – Telefon pomoże daltonistom

Proksy Kolor – Telefon pomoże daltonistom

Czy prawidłowo odczytają kolorową legendę tabeli umieszczonej w encyklopedii? Sposób
na rozwiązanie takich problemów znaleźli naukowcy z Politechniki
Gdańskiej, którzy opracowali specjalny system identyfikujący kolory. Za "Proksy kolor – system rozpoznawania kolorów" zespół z Katedry Inżynierii Biomedycznej PG kierowany
przez prof. Jerzego Wtorka otrzymał m.in. srebrny medal 7. Targów
Techniki Przemysłowej, Nauki i Innowacji w Gdańsku.

"Problemy z postrzeganiem barw ma średnio 10 proc. populacji. Spośród
nich 2 proc. stanowią daltoniści, a pozostałe osoby nie odróżniają np.
odcieni" – powiedział PAP koordynator projektu dr inż. Jacek Rumiński.

Jak
podkreślił, problem społeczny dotyczący tego rodzaju upośledzeń jest
bardzo duży. "Osoby z tego typu zaburzeniami zazwyczaj mówią, że jakoś
sobie radzą w życiu codziennym, ale w niektórych sytuacjach pomoc jest
niezbędna" – dodał.

Jakie to sytuacje? "Gdy osoba wyszukuje
informacje w jakiejś encyklopedii i widzi napis: +kolorem czerwonym
zaznaczono+. Wtedy pojawia się pytanie, który to jest kolor czerwony" –
wyjaśnia naukowiec. Aplikacja będzie przydatna także przy robieniu
zakupów przez internet, gdy chcemy dokładnie obejrzeć kupowany towar.

"Osoba,
która ma problem z widzeniem barw wstydzi się zapytać: czy ten kolor
jest czerwony?" – zaznacza rozmówca PAP. "Mając przy sobie prosty
telefon komórkowy wyposażony w nasz system będzie mogła zrobić zdjęcie i
uzyskać etykietę z nazwą koloru danego artykułu, która pomoże wyjaśnić,
czy np. dany owoc jest już dojrzały" – tłumaczy dr Rumiński.

System
opracowany przez gdańskich naukowców będzie można zainstalować zarówno
na komputerze, jak i w telefonie komórkowym. "Na komputerze osoba mająca
trudności z rozpoznawaniem barw może wskazać dowolny punkt na ekranie
czy w przeglądarce i natychmiast uzyska informację o tym, jaki kolor
widzi. Wystarczy, że poruszy myszką i w jednym rogu pojawi się etykieta z
nazwą koloru" – wyjaśnił naukowiec.

W przypadku telefonów
komórkowych, aby uzyskać informację o kolorze konkretnego przedmiotu
trzeba najpierw zrobić jego zdjęcie. "Zaraz po jego wykonaniu
otrzymujemy etykietę" – zapewnił koordynator projektu. Aplikacja będzie
działała na każdym komputerze, ale telefony komórkowe muszą obsługiwać
system JAVA i oczywiście mieć wmontowany aparat fotograficzny.

"W
pierwszej kolejności odbiorcami rozwiązania będą osoby z pełną ślepotą
barw, czyli monochromatyzmem. Są to osoby, które nie widzą kolorów tylko
różnice w jasności" – powiedział dr Rumiński. Aplikacja będzie
przydatna również dla daltonistów i osób z innymi zaburzeniami widzenia
barw.

Obecnie twórcy systemy przygotowali słownik 16 kolorów, w
którym znalazły się kolorowy bazowe (czerwony, zielony, niebieski,
żółty), odcienie szarości oraz kilka kolorów pośrednich (pomarańczowy,
różowy, itp.). Jak podkreślił rozmówca PAP, przypisanie etykiet do barw
podstawowych jest proste, ale problemy pojawiają się w przy kolorach
bardziej skomplikowanych.

"Zrobiliśmy proste badania na
kilkudziesięciu zdrowych obserwatorach, którzy do kwadratów w różnych
kolorach mieli dobrać odpowiadające im nazwy barw. W przypadku kolorów
podstawowych jak czerwony, zielony, niebieski, żółty czy odcienie
szarości nie było problemu. Pojawiał się on wtedy, gdy kwadrat był
koloru np. fioletowego. Wtedy słyszeliśmy odpowiedzi, że jest to kolor
fioletowy, biskupi, purpurowy, fiołkowy czy lawendowy" – opisuje
naukowiec.

Dlatego – tłumaczy – prace nad paletą kolorów cały
czas trwają. "Nasza propozycja polega na podaniu odbiorcy nie tylko,
jaka jest nazwa koloru, ale również jaki jest najbliższy kolor główny" –
wyjaśnia.

"Aplikacja ma sens wtedy, kiedy osoba, która nigdy nie
widziała barw gdzieś wcześniej przeczytała, że np. truskawka powinna
być czerwona" – tłumaczy dr Rumiński. Dlatego przed użyciem aplikacji
niektóre osoby powinny przejść szkolenie, dzięki któremu dowiedzą się
jakie barwy mają konkretne przedmioty.

Jak wyjaśnia, system na
razie jeszcze nie jest dostępny na rynku. "Tworzymy go w ramach projektu
+Domowy asystent osób starszych i chorych – Domestic+ finansowanego ze
środków Unii Europejskiej w ramach programu Innowacyjna Gospodarka. W
przyszłym roku będziemy go już udostępniać. Niektóre rozwiązania będą
darmowe, niektóre poprzez firmy zewnętrzne będziemy komercjalizować. Po
targach, które odbyły się w Gdańsku zgłosiło się już kilka firm
zainteresowanych aplikacją" – mówi naukowiec.

PAP – Nauka w Polsce, Ewelina Krajczyńska

Share With:

BozenaKowalczyk@dayrep.com